Real-Time Marketing

22 
Jak trafić do odbiorców za pomocą Real-Time Marketingu?

Obecnie większość działań marketingowych prowadzonych przez przedsiębiorstwa jest dokładnie zaplanowana.

W wyniku skrupulatnych badań wykorzystuje się konkretne rozwiązania w komunikowaniu się z otoczeniem. Jest jednak pewien rodzaj marketingu, który stawia na szybkość, większą spontaniczność, odpowiednią reakcję na aktualne wydarzenia oraz docieranie do odbiorców w bardziej „sympatyczny” sposób. Mowa tutaj o Real-Time Marketingu.

 

Co to jest Real-Time Marketing?

RTM najprościej zdefiniować można jako zdolność do prowadzenia działań marketingowych w czasie rzeczywistym. Działania te wykonywane są doraźnie, często spontanicznie w reakcji na jakieś inne wydarzenie, które akurat ma miejsce gdzieś na świecie. Jest to jednak definicja dość ogólna i nie daje możliwości zobaczenia praktycznego zastosowania tej strategii. Charakterystykę tego rodzaju marketingu najlepiej jest przedstawić na przykładzie:

tweet oreo superbowl

Wpis ten jest jednym z pierwszych przykładów na wykorzystanie Real-Time Marketingu w social media. Został opublikowany przez firmę Oreo na portalu społecznościowym Twitter podczas amerykańskiego SuperBowl jako reakcja na chwilowy brak prądu na stadionie. Przekaz tego tweet’a jest jasny – ciasteczkami Oreo można delektować się nawet w największych ciemnościach.
Efekt? Prawie 15,5 tys. retweet’ów i ponad 6,6 tys. polubień. Pozwoliło to na dotarcie do wielu odbiorców bez dużych nakładów finansowych.

 

Wykorzystanie RTM

Real-Time Marketing można wykorzystywać w bardzo wielu sytuacjach. Można wręcz stwierdzić, że obszar jego zastosowania kończy się tam, gdzie kreatywność marketingowców. Zdecydowanie najłatwiej korzystać z jego możliwości w social media, ponieważ wiąże się to ze stosunkowo małymi kosztami oraz możliwością błyskawicznego reagowania na aktualne wydarzenia i trendy. Odpowiednio przygotowując treści udostępnione na portalach społecznościowych można w łatwy sposób tworzyć kampanie PR-owe, informować w kreatywny sposób o oferowanych produktach, zwiększać rozpoznawalność firmy, czy angażować użytkowników, choćby w komentarzach na profilu. Wszystko to jest doskonałym uzupełnieniem kreowania wizerunku przedsiębiorstwa oraz pozwala na bycie bliżej konsumentów i ich potrzeb.

 

Zasady tworzenia Real-Time Marketingu

Może wydawać się, że tworzenie treści z wykorzystaniem RTM jest czysto intuicyjną sprawą.
Nic bardziej mylnego! Kreując je w oparciu o marketing rzeczywisty należy mieć na uwadze wiele aspektów. Przede wszystkim ważne jest określenie celu komunikacji. Należy wiedzieć co się chce osiągnąć, ustalić konkretny cel prowadzonej kampanii. Unika się w ten sposób chaosu spowodowanego udostępnianiem różnych, czasem sprzecznych ze sobą treści.

Kolejnym elementem na który należy zwrócić uwagę, jest sporządzenie planu komunikacji. Musi być on zgodny z wizerunkiem marki, a tworzone treści powinny być powiązane z obszarem jej działań. Dzięki  dobremu planowi można ponadto szybciej reagować na konkretne wydarzenia czy trendy. Działając zgodnie z planem można uniknąć niepotrzebnych przestojów, które wynikają z niemożności podjęcia odpowiednich działań.

Jednym z najważniejszych aspektów na który należy zwrócić uwagę jest odpowiednie poznanie odbiorcy. Określenie konkretnej grupy docelowej jest bardzo ważne, ponieważ można dzięki temu przewidzieć na jaki komunikat marketingowy dana grupa będzie w oczekiwany sposób reagować.
Nie da się trafić do wszystkich ludzi jednym przekazem. Należy go odpowiednio modyfikować w zależności od osób do których chce się trafić.

Oczywistym jest, że korzystając z RTM powinno się działać szybko. Każde opóźnienie w publikowaniu treści może odbić się negatywnie na jej odbiorze. Może się ona stać nieaktualna, ktoś inny może być szybszy w wykorzystaniu określonego wydarzenia. Wszytko to odbija się negatywnie na skuteczności prowadzonych działań.

W wychwytywaniu tematów, które warto wykorzystywać w tworzonym przekazie bardzo pomocny jest monitoring trendów. Można go przeprowadzać przez narzędzia takie jak na przykład Google Analytics czy Brand24. Monitoring trendów jest bardzo pomocny w szybkim tworzeniu treści, które będą powiązane z aktualnymi wydarzeniami.

 

W jaki sposób tworzyć odpowiednie treści?

Nie ma jednej, uniwersalnej recepty na sukces i tak samo nie ma jednej dobrej drogi do tworzenia przyciągających treści. Oczywiście są pewne ogólne kanony, którymi warto się kierować podczas tworzenia contentu. Powinien on być przede wszystkim ciekawy dla odbiorcy, autentyczny oraz zrozumiały. Najlepiej, aby skłaniał do reakcji i wywoływał zaangażowanie ze strony adresata przekazu. W jaki sposób to osiągnąć? Przede wszystkim trzeba dobrze określić grupę docelową dla prowadzonej kampanii marketingowej. Można w ten sposób wyodrębnić pewne homogeniczne grupy odbiorców, do których w określony sposób uda się dotrzeć. Konkretny przekaz będzie oddziaływał w oczekiwany przez marketingowców sposób tylko na określona grupę docelową. Każdego człowieka motywuje do działania co innego i inne treści będą mieć na niego wpływ.

Z pomocą w zrozumieniu i rozwiązaniu problemu tworzenia odpowiedniego contentu może przyjść metoda budowania przekazów marketingowych – AIDA. Składa się ona z 4 elementów:

  • A – Attention,
  • I – Interest,
  • D – Desire,
  • A – Action.

Pierwszy element – „Attention” – oznacza zwrócenie uwagi, w tym przypadku odbiorców, na odpowiednio dobrany przekaz marketingowy. Na tym etapie tworzenia treści trzeba zastanowić się w jaki sposób przyciągnąć do niej atencje konsumentów. Należy ustalić co wyróżnia produkt (post na portalu społecznościowym), który chce się zareklamować oraz w jaki oryginalny sposób można to zrobić. Pomocne może być zadanie sobie pytania czy taka forma reklamy przyciągnęłaby naszą uwagę? Należy jednak wiedzieć do jakiej grupy docelowej chce się dotrzeć i czy przypadkiem nie jesteśmy jej kompletnym przeciwieństwem.

Kolejny element – „Interest”, a więc zainteresowanie – koncentruje się na tym, żeby zainteresować odbiorcę konkretnymi właściwościami produktu. Ważne w tym procesie jest to, żeby zamienić najważniejsze cechy produktu na konkretne korzyści dla konsumenta. Należy się w niego jak najbardziej „wczuć” i znaleźć zastosowanie dla proponowanego mu towaru, czy usługi. W ostatecznym rozrachunku dla użytkownika nie jest ważny kolor przedmiotu, ale jego realna użyteczność. Żeby dobrze to zobrazować, warto przypomnieć sobie scenę z filmu „Wilk z Wall Street” w której Jordan Belford, grany przez Leonardo DiCaprio, prosi o sprzedanie mu długopisu. Ostatecznie najważniejsze było to, że da się nim pisać, a nie jak ten długopis wygląda.

„Desire” – a więc trzeci element metody AIDA odnosi się przekonania odbiorcy, że dany produkt mu się przyda i zaspokoi jego potrzeby. Chodzi w nim o wywołanie „pożądania” u konsumenta. Można to uzyskać poprzez podkreślenie wyjątkowości przekazu marketingowego („promocja w wybrany dzień”, „przez pierwszy tydzień obowiązuje rabat” itp.) jak również poprzez sprawienie, by odbiorca poczuł się wyjątkowy, na przykład poprzez udzielenie mu specjalnych warunków transakcji.

Ostatnim elementem metody AIDA jest „Action”, czyli przekonanie odbiorcy do wykonania określonej czynności, na przykład kupienia określonego produktu. Oczekiwaną przez marketingowców „akcją” może być również kliknięcie „like’a” na Facebook’u, pozostawienie komentarza, czy udostępnienie konkretnego wpisu. Jeśli celem jest zwiększenie zasięgu fanpage’a to właśnie takie mogą być cele kampanii. Wszystko zależy od założonej strategii marketingowej.

 

Jak ocenić skuteczność Real-Time Marketingu?

Ocena skuteczności RTM może przybierać różne formy, w zależności od postawionych celów kampanii marketingowej. Tworząc treści na portalach społecznościowych skuteczność przekazu można ocenić poprzez takie aspekty jak:

  • Zaangażowanie odbiorców,
  • Zasięg komunikacji,
  • Monitorowanie liczby udostępnień/like’ów/retweet’ów,
  • Sprawdzanie zainteresowania tworzonymi treściami innych mediów,
  • Badaniem wizerunku firmy,
  • Sprawdzaniem opinii użytkowników.

Są to tylko przykładowe wskaźniki, a ich dobór zależy od indywidualnych oczekiwań wobec udostępnianych treści.

 

Podsumowanie

Real-Time Marketing z pewnością będzie zyskiwał na znaczeniu. Coraz częściej będziemy świadkami wykorzystania geotaggingu w prowadzonych działaniach marketingowych. Łatwo sobie wyobrazić, że będąc w jakiejś części miasta otrzymamy komunikat na smartfona o odbywającym się w pobliżu wydarzeniu. Tego typu działania będą miały sens, gdy treści będą w maksymalny sposób spersonalizowane, a otrzymywane wiadomości zamiast irytacji wywołają w użytkownikach poczucie, że ktoś dba o ich potrzeby.

 

                                                                                                                                                                                                             Miłosz Bartelmus, Konsultant YPI

 

3 przemyślenia nt. „Real-Time Marketing

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *